Małe elektrownie wodne Sprzedam

Katalog wyszukanych haseł

dowload


  On Thu, 12 Oct 2006 17:23:04 +0200, techpro wrote:
>Czyli generalnie facet z wiatrakiem jest uprzywilejowany jakby wobec
>Energetyki bo o ile więcej on sprzeda czyli wpompuje do sieci, o tyle
>Energetyka mniej zarobi, wiec stawianie takich wiatraków jest niekorzystne
>dla Energetyki.

Energetyka jest ostatnio podzielona na czesc produkcyjna i przesylowa,
i powiedzmy ze przesylowa nie musi dbac o produkcyjna.
A korzystne jest jak jeden sasiad zrobi prad drugiemu, a oni
od tego 10% beda mieli :)

Dalej powiedzmy ze nasza Energetyka z przyjemnoscia powita wiatrak
ktory dolozy sie do produkcji szczytowej, szczegolnie jesli jest na
polnocy kraju [elektrownie sa tam gdzie kopalnie, a wegiel mamy
na poludniu i w Belchatowie]. Natomiast niepotrzebni im dostawcy
nocni. Stad preferowane raczej duze elektrownie wodne niz wiatraki :-)

No i jeszcze drobiazg ze energetycy ponoc wymagali od malych dostawcow
trzydniowej prognozy produkcji. Czemu sie specjalnie nie dziwie,
bo oni musza planowac uruchomienie lub wygaszenie wielkich blokow
weglowych - niepotrzebna w danym momencie produkcja to strata.

Inaczej to wyglada/lo w Niemczech - sieci maja obowiazek kupic prad
ekologiczny po cenach wyzszych niz ceny zbytu. Oplaca sie dogadac
z sasiadem i przeniesc prad z jego gniazdka do naszego wiatraka i
udawac ze to z wiatru.

Hm, czy wystarczy do tego zwykly [auto]transformator ?

J.


  On Thu, 12 Oct 2006 17:23:04 +0200, techpro wrote:
>Czyli generalnie facet z wiatrakiem jest uprzywilejowany jakby wobec
>Energetyki bo o ile więcej on sprzeda czyli wpompuje do sieci, o tyle
>Energetyka mniej zarobi, wiec stawianie takich wiatraków jest niekorzystne
>dla Energetyki.

Energetyka jest ostatnio podzielona na czesc produkcyjna i przesylowa,
i powiedzmy ze przesylowa nie musi dbac o produkcyjna.
A korzystne jest jak jeden sasiad zrobi prad drugiemu, a oni
od tego 10% beda mieli :)

Dalej powiedzmy ze nasza Energetyka z przyjemnoscia powita wiatrak
ktory dolozy sie do produkcji szczytowej, szczegolnie jesli jest na
polnocy kraju [elektrownie sa tam gdzie kopalnie, a wegiel mamy
na poludniu i w Belchatowie]. Natomiast niepotrzebni im dostawcy
nocni. Stad preferowane raczej duze elektrownie wodne niz wiatraki :-)

No i jeszcze drobiazg ze energetycy ponoc wymagali od malych dostawcow
trzydniowej prognozy produkcji. Czemu sie specjalnie nie dziwie,
bo oni musza planowac uruchomienie lub wygaszenie wielkich blokow
weglowych - niepotrzebna w danym momencie produkcja to strata.

Inaczej to wyglada/lo w Niemczech - sieci maja obowiazek kupic prad
ekologiczny po cenach wyzszych niz ceny zbytu. Oplaca sie dogadac
z sasiadem i przeniesc prad z jego gniazdka do naszego wiatraka i
udawac ze to z wiatru.

Hm, czy wystarczy do tego zwykly [auto]transformator ?

J.

Moc teoretyczna:
H x Q x g = P, gdzie H - spad w metrach, Q - przepływ w m3/s, przy podanym H, g - stała grawitacyjna 9.81, P - moc kW

Moc turbozespołu:
H x Q x g x n = P, dodatkowe n to współczynnik sprawności, bo zawsze mamy straty.

Warto także doprecyzować "jakie" H i Q. Możemy policzyć Pmax. dla Hmax i Qmax (żadko kiedy ma sens). Najczęściej przyjmuje się Qśr (np. SSQ, czyli średni przepływ ze średnich z wielolecia podawany w atlasie hydrologicznym [IMGW] ) i H dla tego Qśr, otrzymamy wówczas Pśr
Pewien skrót praktyczny:
Hśr x Qśr x 7 = Pśr - tego uproszczenia używa się do szybkiego szacowania średniej mocy dostępnej w lokalizacji. Czy zainstalowane turbiny będą na taka moc to już zupełnie inna kwestia. Często instaluje się turbiny większe (przewymiarowane), żeby wykorzystać także część przepływów powyżej średniego (średniej wody). W wypadku lokalizacji górskich takie przewymiarowanie może być 100% i więcej.

Z tym, że tak na prawdę to pytać powinieneś nie o moc a o produkcję, czyli P x T = E, gdzie P - moc [kW], T czas pracy z daną mocą [h], E - energia wyprodukowana [kWh] (możesz to policzyć także w MWh ). Sprzedajemy energię, a nie moc, więc to ona nas tak na prawdę interesuje. Problem tylko w tym, że aby ją dokładnie policzyć trzeba wiedzieć ile czasu nasza elektrownia będzie pracować z dana mocą. Do tego stosuje się tzw. krzywą sum czasów trwania .......
Na szczęście znów możemy użyć uproszczenia:
Pśr x 5600 = Eśr
Pamiętaj tylko, że to kolejne uproszczenie, a błędy się mnożą! Więc ten szacunek jest bardzo "zgrubny".

A teraz wracając do Twojego pytania. Brak w nim zmiennej Q ;(. Bez podania przepływu nie da się powiedzieć nic.

Myślę że najlepiej jakbyś zapisał się na cyklicznie organizowane szkolenie "ABC małych elektrowni wodnych". Ostatnie było tydzień temu w Krakowie. Następne planowane jest na Grudzień (?). Szczegóły dostaniesz u nas w biurze - zadzwoń, zapytaj.

Sprzedam małą elektrownie wodną. Numer telefonu: 059-832-13-29

Masz racje "Adam-m" - nawet to co piszesz jest w praktyce stosowane i nazywa sie "kogenerator" ( Ty oczywiscie o tym wiesz - pisze tak dla niezoirientowanych :D ) - stosowane czasami w wiekszych firmach gdzie zapotrzebowanie na ciepło ( stałoroczne) wynosi ponad 100kW - a wyprodukowana energie mozna zuzyć na własne potrzeby lub sprzedac energetyce. na takim ustrojstwie mozna zaoszczedzic przy obecnych cenach paliw ok 30% kosztów ( z opłat na prąd i gaz).
PS : widziałem twój projekt czadownicy na innym forum - i mam watpliwośc do tego "bunsena" - będzie wypalał tlen i moze zabraknac go do procesu podstawowego...... ale to tez jest do unikniecia - zbudowałeś juz cos takiego ?.....bo ja zabieram sie do czadownicy tez własnego pomysłu.....( 0czywiscie nie w ciemno - n.p. dostepne infprmacje ) przede wszyystkim analizy ilosciowo - sprawnosciowe .

Ad : adwersazom : co do trudnosci "ożenienia" silnika spalinowego z generatorem ( tez silnikiem indukcyjnym w moim przypadku) . Powinniscie wiedziec ,ze wszystkie małe elektrownie wodne spiete z siecia energetyki pracują jako generatory asynchroniczne - taka praca od razu załatwia sprawe bardzo skomplikowanych procesów synchronizacyjnych a takze problem predkosci obrotowej - nie musi byc aż tak stabilna jak w synchronicznym...... Wystarczy tylko rozpedzic wirnik do predkosci nieco "ponadsynchronicznej" (3000 i + np. 100 ,1500 + 50 ,750 + 25 obr /min - zależnie ilo biegunowa maszyna) i właczyc "hebel" :D - regulacja mocy oddawanej bedzie sie odbywała przez regulacje obrotów - co prawda w niewielkim zakresie ( tyle ile poslizg w pracy silnikowej - czyli ok. + - 40 - 100obr/min) ponad teoretyczna predkosć synhroniczna dla konkretnej maszyny .