Malarstwo olejne technika

Katalog wyszukanych haseł

dowload

Sesje śmiechu

Jajcarzy dawno już docenili Amerykanie. Z rozmaitych badań i analiz przeprowadzonych na pracownikach amerykańskich firm wynika, że poczucie humoru i dowcipkowanie w biurze nie tylko zwiększa satysfakcję z samej pracy, ale także poprawia jej wydajność i chroni przed chorobami, m.in. przed zawałem i nadciśnieniem.

Ponad 60 proc. amerykańskich pracodawców twierdzi, że pewna doza humoru w godzinach pracy nie tylko nie burzy rytmu, ale przyczynia się także do osiągnięcia sukcesu. W niektórych firmach, tuż przed rozpoczęciem pracy, organizowane są nawet specjalne sesje śmiechu, podczas których pracowników wprawia się w dobre samopoczucie, które ma im wystarczyć na cały dzień.

Żółtko miejskie dla niewiasty

Do XV w., czyli do czasów wynalezienia techniki olejnej, tempera była najpopularniejsza technika malarska w Europie. Cennino Cennini tak mówi o temperze jajowej: "Pierwszy rodzaj polega na zmieszaniu białka i żółtka, dodaniu do nich soku z drzewa figowego i dokładnym zmieszaniu. Potem do mieszaniny tej dolewa się rozcieńczonego wina i uciera barwniki. Jeżeli położysz temperę grubą warstwą, to farba szybko popęka i oderwie się od ściany. Drugi rodzaj tempery składa się z samego żółtka. (...) Żółtko jasne (miejskich kur) należało stosować do malowania twarzy kobiecych. Żółtko ciemne (kur wiejskich) do malowania twarzy smagłych".
(Magazyn Dzień Dobry)

Mam bardzo podobny aerograf. Szczytem techniki malarskiej nie jest, ale większe powierzchnie w modelach RC można nim pomalować, prosty jak budowa cepa (także w czyszczeniu) i za 40zł nie wymagam więcej.

1. Ja Paktry często nie rozcieńczałem. Zbytnie rozcieńczenie wodą spowoduje zbijanie się farby w kropelki na powierzchni. A jeśli rozcieńczam, to denaturatem lub płynem do mycia szyb, (aaa, spirytusem, no ale.... ).
2. Sam używam taśmy malarskiej ze wzgędu na dostępność. Maskowane powierzchnie malowane wcześniej farbą olejną (Humbrol, Modelak) są na nią dość odporne. Ale już Pakta lubi miejscami odejść razem z taśmą no i trzeba to ręcznie skorygować. Akrylowe Paktry gorzej kryją, słabiej łapią, ale nie śmierdzą. Zamiast taśmy, na prostej linii kiedyś przypinałem szpilkami woskowany papier i malowałem dość uważnie, żeby farba w nadmiarze nie podciekła. Słyszałem o sposobie maskowania "na nawilżoną gazetę", sam nie przerabiałem.
3. Olson napisał świetą prawdę, żółte i białe Paktry kryją baaardzo słabo, zwłaszcza mając pod sobą ciemniejszy podkład. Ja sobie te kolory Paktry odpuszczam i maluję je farbami olejnymi, Paktrą w ostateczności.

Haha.. no ubaw miałem przedni jak zobaczyłem to pierwszy raz (było to niedawno, jestem szczęśliwym nieposiadaczem kablówki)

Pełna dramaturgia w kobiecym wokalu i wywiad, którego nigdy nie zapomne:

- Wszystkie Pana obrazy są malowane techniką olejną, to bardzo interesujące i nowatorskie. Co Pan może o tej technice powiedzieć?
- (lekko zmieszany) Cóż, jest to po prostu malarstwo olejne.


To własnie z jezuitą o. Ryszardem MACHNIKIEM była ta medytacja z obrazem, ale jakoś nie trafiłam do SSS Ecclesia.
Jak trochę sie pozbieram po śmierci TATY i poukładam na nowo swoje życie (teraz jestem na zakręcie), na pewno zahacze o tę pracownię, tylko czy będę umiała malować- warsztatowo jestem kiepska - bardzo mało maluję, mam takie rzuty co 2 lata - jak klikniesz mój bannerek w środku, zobaczysz moje rysunki !!
Widziałam Twoje rysunki i uważam, że są suuuper:multi: Jestem naprawdę
wielka podziwu dla Twoich pasteli.
A co do ikon to myślę, że nie powinnaś mieć problemu z warsztatem, bo tam się uczysz od początku, krok po kroku. I nawet lepiej idzie tym, którzy mniej malują. Bo jak ktoś dużo maluje w danej technice malarskiej np. olejnej jest mu potem trudno się przestawić. Widziałam tam artystów po ASP, którzy siedzieli i płakali bo z warsztatem nie mogli sobie poradzić. Byli też tacy co wcale nie malowali i im szło nieżle.

Może warto wrócić do zasadniczego pytania postawionego na początku. Czy zamiana zdjęcia kolorowego na zdjęcie czarno białe przyczynia się do wzrostu jego jakości artystycznej.
Odpowiedź: przyczynia się, o ile ta technika (tu - redukcja ilości środków artystycznych) jest trafniejsza dla prezentowanych treści.

I druga sprawa: Jeżeli treści były banalne a zastosowana technika ukazała je w nowym artystycznym ujęciu, nadając im nowe znaczenie, to możemy mieć do czynienia z dowartościowaniem artystycznym. Należy jednak pamiętać, że mamy też do czynienia z całkowicie odrębną dziedziną sztuki plastycznej.
Na przykład: to, że możemy technologicznie zamienić sfotografowane malarstwo olejne na linoryt nie zmienia reguł specyficznych dla linorytu i reguł specyficznych dla malarstwa olejnego. Nie wszystkie wizualnie dostępne tematy nadają się do linorytu, nie wszystkie do malarstwa olejnego. Trafny dobór techniki dla przekazu treści ma znaczenie - i to jak najbardziej. I dotyczy to omawianego przypadku.

I trzeci wątek. Czy nieudolne technicznie zdjęcie kolorowe zamienione na czarno białe może być dziełem sztuki. W wyniku bezpośredniej zamiany raczej nie, ale przy twórczej edycji w kategoriach sztuki graficznej (fotografi cz.b.) - jak najbardziej. Proszę zwrócić uwagę na dodaną wartość artystyczną w ramach edycji według specyficznych reguł, tu (foto) - graficznych.

Artysta plastyk
  Stefan Łożykowski urodził sie 4 lutego 1938 roku w Inowrocławiu.
Uczęszczał do Liceum Technik Plastycznych w Bydogszczy. W 1973 roku został absolwentem Wydziału Psychologii i Pedagogiki Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Następnie ukończył Wydział Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikolaja Kopernika w Toruniu. Jest członkiem PSEP oraz ZPAMiG.Pracował jako nauczyciel przedmiotów artystycznych w wielu inowrocławskich szkołach.Obecnie Stefan Łożykowski maluje obrazy olejne, pastelowe,akwarele, portrety. We wrześniu 2005 roku otworzył w Inowrocławiu autorska galerię malarstwa"Sepia", w której można obejrzeć jego twórczość oraz zakupić obrazy. Niektóre z nich można podziwiać na tej stronie w dziale galeria. Artysta przyjmuje również zlecenia na wykonanie obrazów i portretów.


Info, zdjęcia obrazów ze strony intern. artysty.

Plastyczki, malarki i artystki bardzo prosze o pomoc ws malarstwa.
  :confused:
Sama jestem plastykiem a wykształcenia, ale...
Otóż jest taka sprawa, że natknęłam się na prace niejakiego Igora Kazarina na youtubie ( http://www.youtube.com/watch?v=gmPrXKvxmj0 ), o tym że są świetne nie będę się rozpisywać, każdy widzi mam nadzieje :) Ale z tego co zrozumiałam pisze on na swojej stronie, że jest to technika dry brush czyli "suchy pędzel" i do tego używa: ołówka, farby olejnej, pędzli z włosia naturalnego i syntetycznego i papieru akwarelowego chyba. I teraz...moje pytanie jest takie: w jaki sposób on tak rozciera farbę? normalnie powinny zostawać smugi szczególnie po oleju bo jest tłusty...NO JAK ON TAK ŁADNIE ROBI :brzydal: Chciałabym spróbować tej techniki bo wg mnie efekt jest zjawiskowy, tylko za cholerę nie pojmuje jak on uzyskuje efekt idealnego roztarcia tłustą farbą na suchej kartce :confused:
Pomóżta coooo:prosi:

Wrzucam swoje trzy grosze (no może trochę więcej):

1. Od czego zacząć: Zdecydowanie polecam trening na małym wagoniku - idealnie do tego celu nadaje się G10 lub jeszcze lepiej startowy Dresden (jak wyjdzie od razu można położyć polskie kalki Kdst).

2. Technika malarska: w przypadku małych modeli o bogatej fakturze (np deskowania) można pokusić się o malowanie pędzlem, gdyż tylko wtedy nie będzie widać smug niezwykle trudnych do uniknięcia zwłaszcza przy emaliach mocno matowych ja Humbrol. W przypadku każdych innych wagonów polecam zdecydowanie aerograf. Zakup komletnego sprzętu to wydatek rzędu 450PLN a więc koszt połowy BR50.

3. Jakie farby: polecam akryle a w szczególności markę Vallejo. Mają one kilka dośc istotnych zalet: są bezwonne (w przeciwieństwie do emalii olejnych), szybko schną (jak każde akryle), z całą pewnością nie reagują z podłożem (przy emaliach olejnych warto sprawdzić!), mają dość bogatą paletę kolorów, mają fantastyczne opakowania z dozownikami (wazne przy mieszaniu kolorów), mają specjalną paletę farb pod aerograf (niezwykle wygodne)

4. Przed malowaniem zdecydowanie polecam usunięcie oryginalnej warstwy farby, co niestety nie zawsze jest łatwe. No i super ważna sprawa. Powierzchnię trzeba odtłuścić

5. Maskowanie: osobiście używam specjalnej taśmy maskującej Tamiya dostępnej w sklepach modelarskich dla modelarzy plastikowych (to Ci od samolotów i czołgów), Doskonale przywiera do powierzchni dzieki czemu farba nie podchodzi pod warstwę innego koloru (np. dach). Od biedy ujdzie taśma malarska ale ona ma z kolei bardziej agresywny klej, który może powodować oderwanie warstwy farby.

A może założymy jakiś wątek poświęcony malowaniu modeli? Bardzo mi tego brakuje w dziale porady i techniki .... Jeżeli byliby zainteresowani mogę coś takiego przygotować